?> !DOCTYPE html PUBLIC "-//W3C//DTD HTML 4.01 Transitional//EN" "http://www.w3.org/TR/html4/loose.dtd" ||SVART ORM|| XI NAJAZD BARBARZYŃCÓW - Ogrodzieniec 24-25 Maja
XI NAJAZD BARBARZYŃCÓW - Ogrodzieniec 24-25 Maja
Czterem, obarczonym ciężkimi pakunkami niewiastom objawiło się Malibu, przystań rozkoszy podniebienia. Po wypiciu zacnych, księżęcych trunków niewiasty udały się w dalszą podróż.
Ogrodzieniec to miejsce prawdziwie piękne. Malownicze, białe skały wapienne otaczały obóz niczym ramię ojca. Nad obozem górowały ruiny zamku obronnego, trzymając pieczę nad przybyłymi na to zacne wydarzenie – XI NAJAZD BARBARZYŃCÓW.
Białogłowy wybrały na obóz doskonałe miejsce między wodopojem a ustępem. Po krótkiej, sympatycznej wymianie zdań z rzecznikiem prasowym okazało się, że co rano (około 6-7 rano) przejeżdża tamtędy gównowóz. Pogrążone w rozpaczy niewiasty mysiały odnależć Bacę , żeby pomóc zagubionym owieczkom. Dzięki Bacy skrzyknął pięciu tęgich wojów, którzy dokonali przeniesienia namiotu. Nowe miejsce osłonięte było z 2 stron skałami, z 3 wąwozem a z 4 Watahatą Wilków. Dzięki temu obóz niewiast pozostał niezdobyty.
Wieczorem niewiasty udały się, za namową miłego łysego woja, na biesiadę przy lampionie, do obozu Watahaty. Krótka wymiana uprzejmości i ciętych, trafnych, inteligentnych żartów, zawiązał przyjaźń trwającą cały wieczór, która o poranku rozmyła się powiewem świeżości spod skał.
Podczas wyjazdu białogłowy zajmowały się kobiecymi sprawami, jak szycie, pozowanie do zdjęć w romantycznej scenerii, kraming, dyskusje o sprawach ducha i ciała.
Jak Czarny Wąż zjada ogon, tak my, pisząc te słowa siedzimy w Malibu kosztując miejscowe specjały, zapijając wyśmienitą „herbatą“. Za rok wrócimy tam na pewno, ponieważ atmosfera białego zamku zapadła nam głęboko w pamięć?

By Słowa spisane przez Rzepichę, Daleborę, Jaromirę oraz Jorunn