!DOCTYPE html PUBLIC "-//W3C//DTD HTML 4.01 Transitional//EN" "http://www.w3.org/TR/html4/loose.dtd" ||SVART ORM|| - 2010 - Noc Kupały 25-27.06.2010
Noc Kupały 25-27.06.2010
zdjecia


Nasz pierwszy, wczesny wyjazd w tym roku miał miejsce w Saimcach - małej wiosce pod Skierniewicami. W piątek: pociąg Radom - Warszawa, a następnie już w większym gronie Warszawa - Skierniewice Rawka, skąd odebrał nas jeden z organizatorów i zawiózł na miejsce przeznaczenia. Zapewne jak większość uczestników miałam mieszane uczucia widząc zamiast dzikiej natury, obóz rozbity na podwórku, wokół betonu i niezliczonej ilości błota;) Piątkowy wieczór upłynął zarówno na ogólnej organizacji jak i na zawieraniu nowych znajomości przy ognisku. W sobotę nieco łagodniej spojrzałam na otoczenie, które już nie wyglądało tak strasznie jak dnia poprzedniego. Tymi przyjemniejszymi punktami programu były wycieczki na lody i nie tylko oraz wyprawa do lasu w poszukiwaniu tego najpiękniejszego miejsca nad rzeką. Czas płynął wolno, aczkolwiek całkiem przyjemnie. Bo czego jeszcze człowiekowi potrzeba oprócz schronienia przed słońcem i miłym towarzystwem? Po powrocie do obozu kto chciał mógł powalczyć bądź na tę walkę popatrzeć. O zachodzie słońca padł pomysł zrobienia zdjęć drużynowych. Na łące, na tle kolorowego nieba wyszły dosyć ciekawie. Zaraz potem ruszyliśmy na wyczekiwany obrządek nocy kupały. Było rzucanie wianków do wody, skakanie przed ognisko... Co prawda wieczór upłynął bez tańców, hulanek i swawoli, jak przystało na prawdziwą noc kupały, ale również bardzo miło. Kolejny dzień upłynął również na wycieczce nad rzekę, strzelaniu z łuków, obijaniu się. Niestety ta kameralna impreza przerodziła się w festyn z masą tłoczących się ludzi. Czas upłynął nieubłaganie szybko i zanim się spostrzegliśmy trzeba było się pakować (o mało nie tracąc przy tym życia), żegnać i powoli wracać do szarej rzeczywistości. Leif zawiózł nas na dworzec w Skierniewicach, skąd udaliśmy się do Warszawy i Radomia. I tak zakończyła się pierwsza impreza. Nie zaprzeczę, że liczę na znacznie więcej;)

Dalebora.