!DOCTYPE html PUBLIC "-//W3C//DTD HTML 4.01 Transitional//EN" "http://www.w3.org/TR/html4/loose.dtd" ||SVART ORM|| - 2008 - Wolin Festiwal 07.2008
Ostara na Wolinie 20-22.03.2009r
W tym roku odbyła się już II edycja "Ostary" organizowanej przez Eisen Ruoth, podobnie jak w zeszłym roku i tym razem nie mogło nas tam zabraknąć. Tegoroczna impreza została przeniesiona do skansenu Wolińskiego z Woli Radziszowskiej gdzie gościliśmy dwanaście miesięcy temu. Zmiana miejsca jak się okazało miała swoje plusy i minusy. Niewątpliwym plusem była cała miejscowa infrastruktura, która odzwierciedlała warunki bytu z przed 1000 lat. Nocleg w chatach przy dostatku drewna opałowego i bezpiecznym palenisku był przyjemnym przeżyciem. Niestety podczas całego pobytu na Ostarze towarzyszyli nam turyści, co nie wątpliwie miało ujemny wpływ na kameralny charakter imprezy.

Tyle, jeśli chodzi o zarys tegorocznego spotkania.

Wyruszyliśmy z Warszawy czwartkowym wieczorem 19 marca, długą i męczącą podróż spędziliśmy na rozmowach i niespokojnym śnie. W piątkowy poranek wycięczeni zawitaliśmy w osadzie. Zastaliśmy wszystkich w głębokim śnie, sponiewieranych podczas wieczornej biesiady. W czwórkę - (Leif, Valgard, Vandil, Thoreja) rozlokowaliśmy się w przydzielonej chacie razem z JaNiem i Sulikiem, po czym zaczęliśmy działać. Niektórzy odpoczywali po podróży inni od razu zabrali się do pracy.
W tym roku tematem przewodnim projektu były eksperymenty kulinarne. Gotowanie w dole mięsa wieprzowego, oraz drobiu; przygotowywanie jajek na twardo w popiele; pieczenie kłączy pałki wodnej; wędzenie ryb to niektóre z pomysłów, jakie udało się zrealizować. Chętni mieli okazje spróbować przygotowanej w eksperymentach strawy i zobaczyć jak się ją przygotowuje. Poza głównym tematem organizatorzy przygotowali zabawy: np. "kręcenie worem", "koniki" - w obydwu konkurencjach braliśmy udział ze świetnymi wynikami. Infrastruktura skansenu pozwoliła nam na poszerzanie swoich horyzontów i naukę nowych umiejętności. Ja osobiście dwa dni spędziłem w kuźni przekazując podczas warsztatów podstawową wiedzę wszystkim zainteresowanym. Inni zgłębiali sztukę plecienia lin, jeszcze inni praktykowali obróbkę drewna. Podczas mojego pobytu w kuźni postanowiłem wypalić metodą suchej destylacji węgiel drzewny i przetestować go w palenisku. Użyłem do tego celu rozdrobnionego drewna bukowego oraz modrzewiowego. Węgiel, który uzyskałem był bardzo dobrze wypalony, jednak jego właściwości były gorsze niż węgla kupnego. Spalał się szybciej i dawał przy tym mniejszą temperaturę. Ponadto doskonaliłem swoje umiejętności rozpalania ognia tym razem na wietrze, przy użyciu zarówno hubki jak i przepalonego lnu. Pogoda sprzyjała dobrym nastrojom, odpoczynkowi i świetnej zabawie.
W sobotni wieczór odbył się obrządek, a po nim wszyscy poczęli świętować i swawolić. Zabawa trwała do późnych godzin nocnych, przy miodzie, i innych zacnych alkoholach bawiliśmy się w ten wspaniały czas.

Nazajutrz wszyscy zaczęli rozjeżdżać się do swych domów. My pociąg mieliśmy dopiero wieczorem, odpoczywaliśmy więc i powoli szykowaliśmy się do podróży, która po raz wtóry trwać miała całą noc.

Pozdrowienia należą się organizatorom, i wszystkim przyjaciołom, których tam spotkaliśmy, a także nowym znajomym, których poznać nam było dane.

By Leif